Wybierz miasto
Technika Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Jak wykorzystać wirtualną rzeczywistość?

2016-04-21

Wirtualna rzeczywistość powoli staje się faktem. Według opublikowanego przez bank inwestycyjny Goldman Sachs w styczniu br. raportu, już w 2025 roku rynek wirtualnej rzeczywistości  (Virtual reality, VR) będzie wart 80 mld dolarów, z czego 45 mld dolarów pochodzić będzie ze sprzedaży sprzętu, a 35 mld dolarów ze sprzedaży oprogramowania.

Jest zatem o co się bić. Już za chwilę w rynkowe szranki staną tacy giganci wirtualnej rzeczywistości jak Oculus Rift czy HTC z goglami Vive. Do tego dochodzi rynek producentów kart graficznych, wśród których dominuje firma NVIDIA, niezbędnych do płynnego  generowania wirtualnej rzeczywistości, którą można później oglądać właśnie w wirtualnych goglach.

Drogi gadżet?

Obecnie wirtualne gogle kojarzą się przede wszystkim z gadżetem do gier. Jest w tym sporo racji, ponieważ producenci sprzętu VR dużą część swojej kampanii marketingowej przed wprowadzeniem produktów do sprzedaży poświęcają właśnie temu segmentowi rynku. I nie ma się co dziwić. Wirtualne gogle nie będą w początkowej fazie tanie. Dlatego pozwolą sobie na nie przede wszystkim entuzjaści sprzętu komputerowego i gier. Do tego dochodzą koszty odpowiedniej karty graficznej. Obecnie koszt najtańszej karty ze znaczkiem VR Ready, czyli GeForce GTX 970 to około 1500 zł. Na szczęście to obecnie najbardziej popularny model wśród graczy, więc wiele z nich jest już przygotowanych na nowe doznania.

Spore zamieszanie w świecie entuzjastów wirtualnej rzeczywistości wywołała informacja  o tym, że branża pornograficzna przymierza się do zaadaptowania VR jako standardu wykorzystywanego w jej produkcjach. Pikanterii całej wiadomości nadaje fakt, że opowiedzenie się przed laty przez branżę porno za standardem kaset VHS oraz za płytami Blu-ray, spowodowało natychmiastowe zniknięcie z rynku konkurencyjnych rozwiązań technologicznych czyli systemu wideo Betamax i płyt HD DVD. Analitycy przewidują, że wirtualna rzeczywistość ma zatem realną szansę na spopularyzowanie się na rynku.

Oczywiście, oba wymienione zastosowania są mocno związane z taką czy inną formą rozrywki. Wirtualna rzeczywistość ma jednak znacznie większy potencjał. Swoją drogą, wielu analityków zastanawia się również nad tym czy sprzęt do wirtualnej rzeczywistości ma realne szanse wyprzeć z naszych salonów tradycyjne telewizory. Gogle VR nadają się też świetnie do oglądania nie tylko zwykłych filmów (wiele modeli dysponuje lepszą rozdzielczością niż ekran Full HD), ale również filmów 3D. Dodanie możliwości poruszania się po wirtualnym świecie w filmie lub po wirtualnym studio telewizyjnym podczas wywiadu może sprawić, że zupełnie inaczej będziemy podchodzić do możliwości odbioru programów telewizyjnych.

Nie tylko zabawa

Obecnie coraz więcej miejsca poświęca się możliwości wykorzystania wirtualnej rzeczywistości w innych dziedzinach życia. Firmy komercyjne już w tej chwili  zastanawiają się nad możliwością wykorzystania tej technologii w ich codziennej pracy. Liczą one na lepszą i tańszą komunikację z klientami, skuteczniejsze prezentowanie nowych produktów, nawet we wstępnej fazie projektowej czy na poprawę efektywności i atrakcyjności szkoleń. Możliwa też będzie łatwiejsza współpraca ze zdalnymi lub często podróżującymi pracownikami. Powinny też zmniejszyć się koszty ponoszone na delegacje.

Tego typu wykorzystanie wirtualnej rzeczywistości w zastosowaniach komercyjnych już zaczyna mieć miejsce. Sotheby’s International Realty, agencja zajmująca się sprzedażą luksusowych nieruchomości, już od ubiegłego roku oferuje klientom możliwość  trójwymiarowego spaceru po dostępnych w ofercie luksusowych rezydencjach. Klient przychodząc do agenta ma możliwość założenia wirtualnych gogli i w jednej chwili może przenieść się do wnętrza wybranej, znajdującej się nawet na drugim końcu świata, nieruchomości. Dzięki wirtualnemu rekonesansowi klient nie musi tracić czasu na fizyczny transport w celu zobaczenia mieszkania.  

Co więcej, w ten sposób można obejrzeć kilkanaście czy kilkadziesiąt nieruchomości jednego dnia , a technologia wirtualnej rzeczywistości  pozwala swobodnie obejrzeć te, które wciąż są zamieszkane. Na technologii wirtualnej rzeczywistości mogą również skorzystać inżynierowie krajobrazu czy architekci wnętrz. Będą oni mogli w wirtualny sposób pokazać swoim klientom jak dane mieszkanie, apartament , ogród czy park będą wyglądały po zrealizowaniu projektu. Okazuje się, że ludziom znacznie łatwiej podejmować decyzje, jeśli  wirtualnie przejdą się po wykończonym obiekcie. Łatwiej też jest wprowadzić poprawki, jeśli jakiś element obiektu nie będzie się podobał lub okaże się niefunkcjonalny.

Wirtualna rzeczywistość zmieni też sposób sprzedaży samochodów i projektowania. Klient w salonie bez problemu będzie mógł się zapoznać się z opcjonalnym wyposażeniem, zdecydować się na kolor karoserii, zobaczy jak samochód wygląda z innymi felgami czy innym rodzajem tapicerki. Wirtualna rzeczywistość pozwoli  skrócić proces projektowania i to nie tylko samochodów. Inżynier projektując urządzenie będzie mógł bez problemu przejść się wokół maszyny czy wejść do projektowanej systemie CAD koparki, samolotu, jachtu bądź hali fabrycznej.

Duże nadzieje z wirtualną rzeczywistością wiąże też przemysł turystyczny. Wirtualne podróże mogą bowiem ułatwić biurom podróży sprzedaż wycieczek w odległe regiony świata. Co więcej, klient może też na podstawie wirtualnego świata ocenić czy dany hotel mu odpowiada i udać się na szybką wycieczkę po okolicy.  Co ciekawe, w zeszłym roku sieć Marriott w hotelach w Londynie i w Nowym Jorku wprowadziła usługę „VRoom Service”. Goście mogą zamówić do pokoju gogle VR i udać się w na wirtualną wycieczkę do Chile, Rwandy i do Pekinu.

Medycyna, wojsko i szkolnictwo

Kolejne trzy zastosowania jakie wymienia się dla wirtualnej rzeczywistości to medycyna, wojsko i szkolnictwo.  W pierwszym wypadku wirtualna rzeczywistość pozwoli nie tylko szkolić lekarzy, ale również przećwiczyć prowadzenie trudnej operacji przed fizycznym przystąpieniem do niej. Wirtualny obraz tworzony jest na podstawie tomografii komputerowej lub rezonansu magnetycznego. Lekarz wykonując operacje będzie już wiedział na podstawie wirtualnej próby, że w danym miejscu znajdują się np. nietypowo umieszczone naczynia krwionośne czy może pojawić się problem z przyrośniętego kamienia. Dzięki technologii VR w operacji może też w charakterze konsultanta uczestniczyć zdalnie lekarz. Możliwe jest też zdalne sterowanie na odległość robotem medycznym.

Inne zastosowanie wirtualnej rzeczywistości w medycynie to psychiatria. Lekarze tej specjalności już zaprzęgli wirtualną technologię do leczenia różnych lęków, m.in. klaustrofobii, arachnofobii czy lęku przed lataniem. Wirtualna rzeczywistość sprawdza się też przy leczeniu stresów pourazowych.

Wojsko największe korzyści widzi w możliwości symulacji pola walki. Przykładem firmy podejmującej działania w tej dziedzinie jest polska firma Farm 51. W 2015 roku firma ta stworzyła oddzielny zespół, który skupia się na rozwoju nowatorskiej technologii Reality 51, wykorzystującej elementy wirtualnej rzeczywistości poza rynkiem gier. Jednym z zastosowań jest właśnie symulacja pola walki. Technologia opracowana przez ten zespół pozwala m.in. skanować rzeczywiste obiekty i przenosić je do wirtualnego świata. Dzięki temu żołnierze, czy członkowie brygad antyterrorystycznych mogą ćwiczyć w obiekcie, z którego za chwilę mają np. odbić zakładników.

Na zakończenie warto kilka słów poświęcić zastosowaniom wirtualnej rzeczywistości w szkolnictwie. Dzięki niej uczniowie mogą nie tylko zwiedzać odległe miejsca na lekcjach geografii czy uczestniczyć w historycznych wydarzeniach, ale również nabywać umiejętności praktycznych. Bez trudu można wyobrazić sobie szkolenie spawacza, gdzie w wirtualnym symulatorze uczeń nabywa niezbędnych umiejętności zanim jeszcze zacznie fizyczne spawać elementy pod okiem instruktora. Podobnie szkolić można operatorów maszyn, serwisantów, laborantów czy personel medyczny.

ip

fot. materiały prasowe

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

FB dlaMaturzysty.pl reklama