Po godzinach - Technologie

Czy e-sport to prawdziwy sport? Skąd wzięła się jego popularność?

2019-07-11 12:51:45

Rosnąca popularność gier przyczyniła się do powstania turniejów growych, które cieszą się popularnością na całym świecie. Czym ludzie tak właściwie się zachwycają? Rozważań na ten temat, szczególnie gdy esport dopiero raczkował, było bardzo wiele. Niektórzy podchodzili do sprawy z dystansem, niekiedy nawet kpiąc sobie z grających profesjonalistów, jak i graczy w ogóle. Jednak w miarę coraz większego udziału gier na rynku, również esport zaczynał rosnąć w siłę. Dlaczego jest popularny?

Gracze podczas meczu esportu

Dlaczego ludzie lubią esport?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta - z tego samego powodu, dla którego klasyczne sporty zyskały wielbicieli na całym świecie. Podziwianie ludzi pełnych pasji robiących niesamowite rzeczy od wieków przyciągało uwagę całych nacji. Niektórym może się wydawać, że granie na komputerze (czy też jak to kiedyś określił Zbigniew Boniek "walenie w joystick") przez kilka godzin to nie jest nic ciekawego, przynajmniej w porównaniu do wyczynów i rekordów ustanowionych przez "prawdziwych" wytrenowanych atletów.

Rzecz w tym, że niesamowite zagrania możliwe są też w przestrzeni cyfrowej. Oglądając mecze esportowe niejednokrotnie możemy usłyszeć komentatorów (tak, takie rozgrywki również ich posiadają) zachwycających się czyimiś umiejętnościami czy opowiadających o tym, że ktoś znany jest ze swoich "mechanik". W trakcie zawodów widzimy też często publiczność żywo reagującą na wydarzenia i głośno dopingującą swoją ulubioną drużynę, ponieważ to co dzieje się w grze wywołuje prawdziwe emocje zarówno u grających, jak i u obserwatorów.

Ważnym czynnikiem jest też fakt, że grać może każdy. Oczywiście, trzeba posiadać odpowiedni sprzęt i łącze internetowe, jednak do amatorskiej zabawy, wcale nie jest potrzebny profesjonalny sprzęt - tak samo jak w tradycyjnych sportach. Dlaczego w końcu piłka nożna jest aż tak popularna? Dzieciaki od małego biegają za piłką z przyjaciółmi i radośnie spędzają w ten sposób czas.

Dziś pojawiła się alternatywa, właśnie w postaci gier multiplayer, które często spełniają bardzo podobną funkcję. Wspólne mecze, granie w kooperacji - z biegiem czasu okazało się, że to też jest sposób na świetną zabawę i zacieśnianie więzi. Jeżeli dołożymy do tego jeszcze oglądanie profesjonalistów, których ruchy możemy próbować zrozumieć i docenić, otrzymamy świetne uzupełnienie wspólnej pasji, o której też można później godzinami dyskutować.

Gry komputerowe, jak sama nazwa wskazuje, funkcjonują w przestrzeni cyfrowej co ułatwia do nich dostęp. Wiele produkcji, które nieprzypadkowo cieszą się też popularnością w świecie esportu, to gry darmowe. Pomaga to w dotarciu do szerokiej grupy odbiorców, co bez wątpienia sprzyja uzyskiwaniu kolejnych fanów, którzy patrząc później na profesjonalistów chcą szlifować umiejętności lub po prostu cieszyć się ich sukcesami. Co więcej, transmisje esportowe bardzo często są darmowe i dostępne w internecie, w przeciwieństwie do zazwyczaj płatnych i drogich abonamentów, które i tak nie gwarantują nam możliwości obejrzenia wszystkich rozgrywek w tradycyjnych sportach.

Dlaczego esport nie jest gorszy od prawdziwego sportu

By odpowiedzieć sobie na to pytanie, trzeba najpierw zastanowić się nad tym, czym tak właściwie jest tradycyjny sport. Ciekawą interpretacją jest stwierdzenie, że sport to historie i emocje. W ciągu lat byliśmy świadkami narodzin wielu legend w każdej dyscyplinie, prawdziwych ikon rozpoznawalnych na całym świecie. Ich droga na szczyt była dla wielu inspiracją, a kibicowanie im w zdobywaniu kolejnych sukcesów łączyło masy ludzi na całym świecie.

Czy w esporcie możemy znaleźć podobne rzeczy? Osobom nie śledzącym takich rozgrywek może się wydawać, że ukrywający się za nickami gracze to jedynie niewiele znaczący statyści, którzy co chwilę się zmieniają. Prawda jest jednak taka, że nie dość, że zostanie profesjonalnym esportowcem wcale nie jest łatwe, to jeszcze bardzo często są oni markami samymi w sobie. Wszyscy fani League of Legends znają Fakera, lub święcącego triumfy w G2, polskiego junglera Jankosa. Gracze esportowi znaczą dla fanów i samych rozgrywek bardzo wiele, udzielają wywiadów, po ich nickach nazywane są specyficzne zagrywki, a oni sami często są z fanami bardzo blisko, za sprawą streamów.

Co do historii, to każdy fan z pewnością wie, że te w esporcie powstają i aby to udowodnić, posłużymy się tu pewną analogią. Niektórzy fani piłki nożnej mogą kojarzyć zdjęcia z finału Ligi Mistrzów z 2008 roku, gdzie Frank Lampard pociesza zapłakanego Johna Terry'ego, który poślizgnął się w serii rzutów karnych i nie trafił swojej jedenastki, co ostatecznie poskutkowało przegraną Chelsea z Manchesterem United. Podobnych chwil uwiecznionych na fotografiach powstało wiele, w ramach różnych dyscyplin i wspominane są przez wielu do dziś.

Przejdźmy teraz bliżej teraźniejszości - mistrzostwa świata w League of Legends 2017, finał. SKT T1, drużyna, która wygrała poprzednie 3 turnieje z rzędu mierzy się z Samsung Galaxy. W kluczowym momencie Faker, przez wielu uznawany za najlepszego gracza w historii LoL'a daje sie wyłapać przeciwnikom co ostatecznie przesądza o wyniku ostatniego meczu finału, a sam Faker zalewa się łzami na swoim biurku i przez chwilę nie jest w stanie się nawet podnieść, by podać rękę przeciwnikom. Zdjęcie z tej sytuacji obiegło internet, powstały rysunki oddające cześć graczowi, a do sytuacji często wracają komentatorzy i gracze na całym świecie. Czy naprawdę między tą, a opisaną poprzednio sytuacją, istnieje jakaś wielka, kluczowa różnica?

Pamiętajmy też, że to tylko przykład jednej sytuacji, z jednej gry. Ile podobnych historii jeszcze przed nami? Ile z nich już się wydarzyło? Esport to dla wielu ważny element życia, podobnie jak tradycyjne sporty i obydwie te rzeczy należy traktować z podobnym szacunkiem.

KSK

fot. Pexels.com

Słowa kluczowe: Gry, turnieje, competetive, LoL, Dota, StarCraft, CS:GO, Pieniądze
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Czy e-sport to prawdziwy sport? Skąd wzięła się jego popularność?

Granie w gry na poziomie turniejowym cieszy się w dzisiejszych czasach sporym zainteresowaniem. Co takiego ludzie w tym widzą?

Seks roboty na receptę? To może być przyszłość!

Rozwój technologii niesie ze sobą wiele nowych możliwości. Niektóre wydają się dość kontrowersyjne... Poznaj opinię ekspertki!

Blogerka
Laptop i to wszystko - 4 atrakcyjne zawody, dające dużo wolności

Oto 4 atrakcyjne zawody, które zapewniają dużą wolność, niezależność i satysfakcję.

Polecamy
40 gier komputerowych naszej młodości
40 gier komputerowych naszej młodości

Prezentujemy nostalgiczne wspomnienie o wspaniałych grach komputerowych, które bezlitośnie pożerały za młodu nasz cenny czas.

Google już nie takie fajne
Google już nie takie fajne

O luksusach, które Google oferuje swoim pracownikom, mówiono wiele. Wydawać by się mogło, że amerykański gigant z Mountain View swoich ludzi rozpieszcza, jak może. Okazuje się jednak, że łaska zatrudnionych na pstrym koniu jeździ. Google właśnie straciło tytuł najlepszego pracodawcy na świecie.

Ostatnio dodane
Czy e-sport to prawdziwy sport? Skąd wzięła się jego popularność?

Granie w gry na poziomie turniejowym cieszy się w dzisiejszych czasach sporym zainteresowaniem. Co takiego ludzie w tym widzą?

Seks roboty na receptę? To może być przyszłość!

Rozwój technologii niesie ze sobą wiele nowych możliwości. Niektóre wydają się dość kontrowersyjne... Poznaj opinię ekspertki!