Multimedia - Technologie

Assassin's Creed Valhalla - recenzja

2020-11-11 12:21:14

Za nami premiera gry Assassin's Creed Valhalla, wyczekiwanej odsłony popularnej serii Ubisoftu, która przenosi nas w realia życia i podbojów wikingów. Tym razem gracze mogą wcielić się charyzmatycznego łupieżcę  i zasmakować nie tylko bogactw, płynących ze skłóconych ze sobą królestw Anglii, ale też wejść w podziemny, skryty świat dwóch walczących ze sobą zakonów. Wiecie o czym mowa, prawda? Wbrew obawom fanów, wątek bractwa asasynów jest tu bardzo rozwinięty, a aktywności nie powinno zabraknąć nikomu, zarówno w pierwszej, jak i setnej godzinie zabawy. Przeczytajcie recenzję Assassin's Creed Valhalla i zobaczcie naszą galerię screenów z gry >>

Assassin's Creed ValhallaMamy Anglię do podbicia i kościoły do spalenia!

Mamy IX wiek naszej ery, a główny bohater (albo bohaterka – gracze dostają wybór, który można zmieniać w dowolnym momencie) imieniem Eivor opuszcza Norwegię i wyrusza w poszukiwaniu nowego, lepszego, bogatszego i pełnego sukcesów życia w Anglii, która stała się akurat modnym kierunkiem podbojów, choćby dla synów słynnego Ragnara Lodbroka.

Jednak zanim założymy i rozbudujemy swoją „Kruczą przystań”, by poczuć się jak w (nowym) domu, czeka nas chyba najlepsze otwarcie w historii serii. Sekwencja początkowa jest jak najlepszy film akcji o wikingach. Bohater zostaje ukształtowany, dosłownie naznaczony, a jego dalsze działania są w większym, bądź mniejszym pokłosiem dramatycznych wydarzeń z samego początku gry. Zanim na ekranie zobaczycie ekran tytułowy, minie prawdopodobnie kilkanaście godzin swoistego prologu, a w tym czasie zdążycie nie tylko polubić sterowaną przez siebie postać, ale też zorientować się, że Assassin's Creed Valhalla to potężna gra, a jednocześnie zauważalnie bardziej skupiona na tym co istotne.

Tak, serio twórcy porzucili absurdalną ilość misji pobocznych, znaków zapytania i znaczników na rzecz znacznie bardziej organicznych, naturalnych i mniej przytłaczających elementów, które wyskakują nam na mapie świata. Wszystko to zostało od nowa zaprojektowane, a choć gracze, którzy znają Assassin’s Creed Origins oraz Assassin's Creed Odyssey poczują się jak w domu, to jednak organizacja wszystkiego co widzimy i robimy jest w AC Valhalla zdecydowanie lepsza. Wiele aktywności robimy „po drodze”, a interesujące lokacje odkrywany i eksplorujemy bo… są interesujące, są obietnicą przygody, questa czy nowego skarbu, a nie dlatego, że pokazały się jako pytajnik na mini mapie.

Jam jest Eivor, Wilcza Paszcza.

Jak na tę serię przystało, Eivor jest mistrzem wspinaczki (w zasadzie po każdej powierzchni), zna sztukę parkour, jeździ konno, pływa i skrada się. Tu obyło się bez większych zmian, względem dwóch poprzednich części. Fajny jest feeling poruszania się itd., ale wpływającą na walkę  nowością jest system ekwipunku, gdzie oddzielnie zarządzamy prawą i lewą ręką. Można mieć w nich po jednej lekkiej broni, tarczę (albo dwie) czy większy oręż dwuręczny (siła ciosu kosztem szybkości). Ekwipunek wpływa też na ruchliwość, bo wszystko ma swój ciężar.

Twórcy odeszli od nieustannego „lootowania” i wymieniania elementów rynsztunku. Teraz jest tego zdecydowanie mniej, a nowe topory, miecze czy zbroje dostajemy (albo znajdujemy) bardzo rzadko, za to te już posiadane można systematycznie udoskonalać u kowala, przez co zyskują nowy wygląd i miejsca na wybrane przez gracza runy, jeszcze bardziej podbijające wybrane statystyki.

Nie tylko u kowala Eivor jest stałym bywalcem. W osadzie, którą powinniśmy systematycznie rozwijać (od tego jest to łupienie kościołów i osad), spotykamy też fryzjera i eksperta od tatuażu, stajennego, zarządcę koszar (werbowanie załogi itd.) i wiele innych postaci, wśród których wyjątkowo ważni są wyrocznia Valka (w późniejszym etapie gry, to ona przenosi nas do alternatywnego świata  bogów i mitów skandynawskich), tajemniczy członek bractwa asasynów (od niego zaczyna się nasze zabijanie „tych złych”) oraz Randvi (żona naszego przybranego, starszego brata Sigurda, który przewodzi podbojom). Z nią konsultujemy plany, mające na celu zawarcie koniecznych sojuszy politycznych, by Eivor i jej ludzie nie stawali do finałowej wojny osamotnieni.

Zobacz także: plany wsparcia popremierowego dla Assassin's Creed Valhalla >>

Co robić w przerwie miedzy podbojami?

Kiedy mamy ochotę odpocząć od politycznych intryg, wojen, szukania nikczemników do ukatrupienia i całego tego „wikingowania”, to możemy pobawić się w kilku mini gierkach. Warto wymienić tu (dość trudną z początku) grę w kości, zawody w piciu (!) oraz tzw. pyskówki, czyli dosłownie bitwy na rymy, podczas których trzeba odpowiednio obrażać oponenta. Liczy się rymowanie na temat, rytm oraz długość wypowiadanych tekstów. Tu warto pochwalić polską wersję językową (kinowe napisy). Nie dość, że wszystko się zgadza, to jeszcze tłumacze pokusili się o kilka wyjątkowo zabawnych gier słownych, które docenią nawet współcześni raperzy. W świecie gry są także zagadki środowiskowe, jak pozornie niedostępne, pochowane pod ziemią czy zamknięte na klucz skarby albo pradawne budowle, które pod odpowiednim kątem układają w konkretne symbole.

Tutaj warto powiedzieć też o wątku współczesnym, bo taki jak zwykle się pojawia i co ciekawe, jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z Assassin's Creed Odyssey. Bohaterka oraz jej współpracownicy badają szczątki Eivor a w międzyczasie zmieniają się nieco okoliczności. Nie przesadzajmy jednak z przywiązywaniem wagi do tego elementu gry. To tylko pomijalny przerywnik od wikińskich spraw. Fajnym zabiegiem jest za to dodanie do świata średniowiecznego anomalii Animusa, kiedy to przenikają się oba światy. Umówmy sie jednak, że mitologia, kultura i zwyczaje wikingów, którzy zderzać się muszą z chrześcijańskim sposobem interpretowania tego co ich otacza, jest znacznie ciekawsze i zrealizowane tak, że jeśli po God of War z 2018 roku mieliście niedosyt tego typu klimatów, to Valhalla dostarczy tego w sporych ilościach.

Sednem gry jest (oprócz podbojów i eliminowania złoczyńców) jest rozwój postaci. Do tego służą punkty umiejętności, a sposób w jaki je rozdajemy w wyjątkowo szerokim drzewku umiejętności wpływa na tzw. moc (dawnie level) postaci oraz styl walki. Gracz decyduje, czy chce inwestować wszystko w np. skrytobójcze walory Eivor, czy raczej skupiać się na walce na odległość, czy pogodzić to wszystko i zbalansować.

Assassin's Creed Valhalla, czyli czuj się dobrze jako najeźdźca

Na koniec podzielić się musimy ogólnym wrażeniem, że fabularnie Assassin's Creed Valhalla to takie przeciwieństwo Ghost of Tsushima. Tak ratowaliśmy wyspę z rąk brutalnego najeźdźcy, a teraz sami się w niego wcielamy. Gdyby się zastanowić, to Eivor i inni łupieżcy są „tymi złymi”. Twórcy poprzez dodanie złego zakonu i motywu uwalniania przez nas zwykłych ludzi od ciemiężców sprawiają, że grając nie czujemy dyskomfortu, a jedynie nieodpartą chęć dalszej eksploracji tego wciągającego, pięknego, prawdziwie otwartego świata, gdzie polegli w chwale wojownicy trafiają do wyśnionej Walhalli.

Ocena końcowa: 9/10

Michał Derkacz

Grę testowaliśmy na konsoli Sony PlayStation 4. Co ciekawe, nawet na tym wiekowym już sprzęcie, gra wczytuje się dość szybko, co pozwala wierzyć, że na wchodzącej właśnie generacji, ekrany ładowania będą trwały dosłownie kilka sekund.

Kod recenzencki otrzymaliśmy od firmy Ubisoft Polska.

fot. materiały prasowe Ubisoft

Screeny z rozgrywki wykonaliśmy na PlayStation 4.

Słowa kluczowe: ocena, opinia, wrażenia, analiza, czy warto, 2020, AC Valhalla

Assassin's Creed Valhalla - screeny PS4 (26)

Assassin's Creed Valhalla - screeny PS4  - Zdjęcie nr 1
Assassin's Creed Valhalla - screeny PS4  - Zdjęcie nr 2
Assassin's Creed Valhalla - screeny PS4  - Zdjęcie nr 3
Assassin's Creed Valhalla - screeny PS4  - Zdjęcie nr 4
Assassin's Creed Valhalla - screeny PS4  - Zdjęcie nr 5
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Cyberpunk 2077
Oni już grali. Zagraniczni dziennikarze o Cyberpunk 2077

Kilka zachodnich serwisów dostało możliwość zagrania w pełną wersję Cyberpunka 2077.

Keanu Reeves - Johnny Silverhand
Cyberpunk 2077: Keanu Reeves o kulisach roli Johnny'ego Silverhanda [WIDEO]

Nowy odcinek Night City Wire pokazuje kulisy pracy nad bardzo ważną postacią w grze.

Cyberpunk 2077 gamepaly
Cyberpunk 2077: nowy gameplay na konsolach Xbox One X oraz Xbox Series X [WIDEO]

Tylko 10 minut, ale tym razem faktycznie pokazują rozgrywkę.

Polecamy
Halo Infinite
Xbox Games Showcase - zobacz nowe gry Microsoftu [WIDEO]

Na początku wielkie rozczarowanie, a potem... było trochę lepiej. Oto gry na konsolę Xbox Series X!

Zobacz ciekawe produkcje o tematyce XXX!
Najlepsze gry erotyczne na PC

Zobacz ciekawe produkcje o tematyce XXX!

Ostatnio dodane
Cyberpunk 2077
Oni już grali. Zagraniczni dziennikarze o Cyberpunk 2077

Kilka zachodnich serwisów dostało możliwość zagrania w pełną wersję Cyberpunka 2077.

Keanu Reeves - Johnny Silverhand
Cyberpunk 2077: Keanu Reeves o kulisach roli Johnny'ego Silverhanda [WIDEO]

Nowy odcinek Night City Wire pokazuje kulisy pracy nad bardzo ważną postacią w grze.

Popularne
HP Pavilion 6000
Test laptopa HP Pavilion dv6000

Wraz ze wzrostem popularności komputerów przenośnych, na rynku pojawia się coraz więcej firm oferujących tego typu urządzenia. Ale nie każda firma może się pochwalić wysoką renomą wśród klientów. Na pewno ten problem nie dotyczy firmy Hewlett-Packard...

Mój własny serwer FTP
Mój własny serwer FTP

Artykuł przedstawia instalację i podstawową konfigurację najprostszych i bardzo popularnych serwerów ftp zarówno jeżeli chodzi o linuxa jak i System Windows XP

40 gier komputerowych naszej młodości
40 gier komputerowych naszej młodości

Prezentujemy nostalgiczne wspomnienie o wspaniałych grach komputerowych, które bezlitośnie pożerały za młodu nasz cenny czas.